Pierwszy dzień doświadczeń

Pierwszy dzień doświadczeń

Nasze stoisko ruszyło pełną parą… a w zasadzie chmurą w butelce :)

Wszystko zaczęło się od fakira balonowego. Wprawdzie żaden balon nie przeżył eksperymentów ale wszyscy goście naszego stoiska przekonali się, że trzeba mocno się natrudzić, by przebić balon za pomocą gwoździ.

Prawdziwą furorę zrobiły balonowe szaszłyki. Nikomu nie polecamy ich konsumpcji ale wrażenia z nabijania balonu na patyk niezapomniane.

Udało nam się także wytłumaczyć zasadę działania samolotu za pomocą dwóch jabłek, sznurka i patyczka.

Nasi goście musieli się też mocno napompować, by wywołać chmurę w butelce.

Wieczorem świętowaliśmy 50. urodziny lasera. Z tej okazji oddaliśmy w ręce slotowiczów czerwony laser do malowania graffiti na ścianie pałacu. Najwięcej radości miały dzieci podczas zmiany kolorów farby.

Podczas eksperymentów Pana Korka nie ucierpiał żaden z uczestników :) Zagładzie niestety uległa duża populacja balonów. Laserowe graffiti nie niszczy ścian i nie pozostawia śladów.

Komentarze są wyłączone.